Niwka będzie ryła pod Brzezinką, Brzęczkowicami i Kosztowami

Niwka będzie ryła  pod Brzezinką, Brzęczkowicami i Kosztowami

W Mysłowicach poruszenie wywołało planowane wydobycie pod gęsto zaludnionymi terenami południowych dzielnic. Czy rząd zgotuje nam drugi Bytom gdzie wysiedlano przymusowo ludzi z dzielnic z walących się domów? Czy dojdzie do zniszczenia całych osiedli?
Wszystko w rekach ministerstwa i prezydenta. Taki wniosek można wysunąć po spotkaniu w brzezińskim kinie Znicz. Zgromadziło się sporo mieszkańców, którzy po wysłuchaniu części prezentacji przygotowanej przez pracowników firmy Niwka spółka z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie byli zbuwersowani.
Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał Daniel Jacent pytając prezydenta jakie kroki podejmie by ochronić mieszkańców przed skutkami ewentualnego wydobycia. Lasok niejako uchylił się od odpowiedzi. Mówiąc, że nie ma na razie możliwości, zasłaniał się kwestiami formalnymi. Stwierdził , że dopiero jesteśmy na początku starań firmy Niwka o koncesje na wydobycie. Choć pierwsze pisma tej firmy wpłynęły do Urzędu Miasta już ponad rok temu! Deklarował jednak, że będzie słuchał głosu mieszkańców.
Jestem zadowolony, że prezydent się zdeklarował – taki był mój cel. Mam nadzieję, że dotrzyma słowa. Będziemy tego pilnować – komentuje radny Jacent. Potem ruszyła lawina pytań w których brzmiała wyraźna niechęć mieszkańców do inwestycji. Nie padł z sali żaden głos, który pozytywnie odnosił by się do wydobywania węgla z rezerwowego, a przy tym strategicznego złoża Brzezinka 3.

Formalne przepychanki

Jak się okazuje spółka Niwka została powołana tylko po to, by uzyskać koncesję. Kolejne spółki najpewniej będą powołane do wydobycia, a inne do użerania się ze szkodami i odszkodowaniami. Co budzi uzasadniony niepokój. Nie wiadomo bowiem czy będzie od kogo dochodzić odszkodowań w związku z nieuniknionymi, choć bezpodstawnie bagatelizowanymi szkodami górniczymi.
Firma Niwka zamierza przejąć firmę Haldex, najprawdopodobniej po to by w ten sposób uniknąć wielu formalności w związku z uzyskaniem koncesji. Najbardziej jednak powinno martwić Mysłowiczan pytanie, czy istnieje możliwość zablokowania wydobycia. Jak argumentowali zebrani nie bez przyczyny Kopalnia Mysłowice oraz Sobieski mają problemy z ewentualnym ubieganiem się i uzyskaniem koncesji na wydobycie. Jak podkreślał w swoich bardzo merytorycznych wypowiedziach pan Manfred Kokot już Niemcy odstąpili od planów wydobycia tych złóż z powodu istniejących uskoków. Wydobywanie zaś metodą chodnikową na poziomie 510, doprowadzi do powstania jak gdyby łatwo ściśliwego „sera szwajcarskiego” pod powierzchnią. Jakie będą tego skutki możemy się domyślać.
Tym bardziej, że na terenach, na których ma się fedrować była prowadzona płytka eksploatacja – może więc dojść do wtórnej reaktywacji starych płytkich niezaciśniętych zrobów i poważnych, katastrofalnych wręcz skutków, łącznie z zapadaniem się terenu.

Widmo zniszczonego miasta

Niepewne jest też to czy będzie od kogo dochodzić odszkodowań w trakcie i po zakończeniu wydobycia. Czy spółka wydobywcza nie zniknie tak szybko jak się w naszym mieście pojawiła? Wiemy jak dziś trudno jest uzyskać naprawienie szkód lub wypłatę odszkodowania za zniszczone mienie w wyniku ruchu państwowego zakładu górniczego. Niestety w wyniku nowej eksploatacji można spodziewać się znacznego spadku wartości nieruchomości. Szczególnie martwi to osoby, które zaciągnęły kredyty. Może okazać się, że nieruchomość nie może zostać sprzedana za taką cenę, by gwarantować spłatę kredytu. Pamiętać należy też, choć o tym nie mówił prezydent lub jego urzędnicy, że w Bytomiu mieszkania zastępcze, zakwaterowanie dla ludzi przymusowo eksmitowanych z domów grożących zawaleniem, zagwarantować i sfinansować musiał samorząd! Nie zaś podmioty winne degradacji dzielnic.

Gwarancje dla mieszkańców?

Wielu zebranych podkreślało, iż pomimo tego, że pod ich nieruchomościami się nie wydobywa jak dotąd węgla, wstrząsy i inne oddziaływania związane z pracą zakładów górniczych niszczą im domy. Były górnik zapraszał do swojego domu pracowników firmy Niwka by obejrzeli obecne skutki szkód górniczych … Padały pytania co będzie gdy rozpocznie się eksploatacja … Przedstawiciele spółki Niwka choć są wieloletnimi pracownikami górnictwa zapewniali, że oddziaływań prawie nie będzie, lub będą to oddziaływania tzw. pierwszej kategorii szkód górniczych. Czyli najmniejsze. Ale w Kosztowach, Brzezince i Brzęczkowicach mieszkają też górnicy, fachowcy, których okpić się nie da. Mieszkaniec Kosztów zaproponował by utworzyć coś w rodzaju fundusz gwarancyjnego dla mieszkańców. Pytano także naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska o możliwości zablokowania powstania nowej kopalni. Jednak konkretów nie usłyszano w odpowiedzi. Miasto będzie opiniować proponowane wydobycie oraz jego oddziaływanie na środowisko i na tym etapie może wyrazić negatywną opinię …

Kolejne spotkania z mieszkańcami w sprawie planowanego wydobycia mają odbyć się:

7 kwietnia (poniedziałek) spotkanie z Radą Osiedla Kosztowy – ul. Chromika 4 (budynek Gimnazjum nr 6), godz. 18:00;

-17 kwietnia (czwartek) spotkanie z Radą  Osiedla Brzęczkowice – Słupna – ul. A.Hlonda 14 (Gimnazjum nr 3), godz17:30.

Dawid Nowok

Opis autora

admin

Dołącz do konwersacji

Musisz być zalogowany żeby móc komentować