Cyrk

Cyrk

Dwa pierwsze artykuły Konstytucji RP, tj. „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli” oraz „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” są jak odnawiane przez dyrektora Zbigniewa Augustyna fasady starych, kompletnie zrujnowanych komunalnych kamienic. Usiłują ukryć przed publiką faktyczny bałagan prawny, z którego ostatecznie wyłania się fundamentalna „zasada sprawiedliwości społecznej”, że władców nie wiąże żadne prawo, a poddanym można przypisać winy po uważaniu. Innymi słowy, „co wolno wojewodzie , …” Jakiej próby są to zasady i jaka sprawiedliwość, wymownie świadczy wyrok wrocławskiego sądu, który w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej przykładnie ukarał młodych ludzi, jeszcze do lizusostwa nie wytresowanych, bo ośmielili się lżyć byłego funkcjonariusza zbrodniczej formacji urzeczywistniającej zbrodniczy system. Bo skazani sądzili, że powitali eksdygnitarza z należnym szacunkiem i honorami. Taki przecież był ich „wybór ideowy”. Zdaniem sędziego naganny, w odróżnieniu od młodzieńczych i nie tylko młodzieńczych wyborów majora KBW Zygmunta Baumana. Gdyby tym młodym skazańcom można było przypisać chociaż jakieś dewiacje seksualne czy moralne to może uniknęli by kary, no a tak to co ?!
Cudze chwalicie … A my przecież mamy też nasz całkiem niezły cyrk lokalny. Kiedy sitwa lokalna zechce robić przekręty, np. pt. naruszenia dyscypliny finansów publicznych to trwa zabawa w kabaret „Ani mru mru ..”
O tym, żeby wymagane zawiadomienie do Rzecznika Dyscypliny wystosowała Komisja Rewizyjna czy Rada Miasta, nie mówiąc o Prezydencie trzeba oczywiście zapomnieć. Bo rację ma tylko większość polityczna, odwrotnie niż seksualna. Dzieje się to rzecz jasna przy uroczystym akompaniamencie zasad ogólnych kodeksu postępowania administracyjnego wedle których organy administracji działają na podstawie przepisów prawa i w toku postępowań stoją na straży praworządności.
Na straży swoiście pojętej praworządności w zakresie finansów publicznych stoi Regionalna Izba Obrachunkowa. Działające w jej składzie Regionalne komisje Orzekające co roku przypominają Prezydentowi Miasta, w świetle ustawy o samorządzie gminnym odpowiedzialnemu za prawidłową gospodarkę finansową gminy, że „nieterminowe regulowanie zobowiązań jest naruszeniem jednej z podstawowych zasad gospodarki finansowej jednostek sektora finansów publicznych i może powodować odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych” ale ponieważ nie kierują zawiadomień do Rzecznika Dyscypliny, to nie musi on wszczynać postępowań i skwapliwie tego nie czyni. Dzięki temu z kasy miasta wyciekają poważne środki na pokrycie odsetek, kar i opłat sądowych od przeterminowanych zobowiązań, również z powodu zaniedbań i niewypełniania obowiązków w zakresie kontroli finansowej, a nawet przymuszania podwładnych do naruszeń prawa. No i oczywiście bezkarnie. Funkcjonariusze publiczni pozorują pełnienie czynności kontrolnych okłamując opinię publiczną bo posłowie zadbali o fasadowość ustaw. Skala tych nadużyć rośnie z kadencji na kadencję, bo w majestacie prawa postępuje marginalizacja możliwości interwencyjnych opozycji.
Roczne odsetki od niewykonanych zobowiązań przekraczających 3 mln zł to ponad 400 tys. zł, a trwa to latami. Podobnie ma się sprawa z zapłatą zasądzonego wynagrodzenia z odsetkami za zwłokę za wykonane boiska.
Wydatku nie ujętego w ogóle w sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2013 rok.
Na taką niegospodarność muszą się poskładać mieszkańcy. Również ci, którzy bojkotują wybory. A bezkarność, zarówno ta prawna, jak i nade wszystko wyborcza tylko dzierżycieli władzy rozzuchwala. Łatwowierność i ignorancja zawsze była szkodliwa. Do prawdy jednak, można i powinno się dochodzić wysiłkiem, podkreślam – wysiłkiem – własnego rozumu. Zaś tylko poznawszy prawdę można sensownie wybierać i rozstrzygać. Bez wysiłku człowiek staje się niewolnikiem kłamstwa, a sama woda święcona wolności nie zapewni.

Piotr Oślizło

Opis autora

admin

Dołącz do konwersacji

Musisz być zalogowany żeby móc komentować